oben links oben rechts
left border
Strona Główna ˇ Artykuły ˇ Biografia ˇ Linki ˇ Galeria ˇ SzukajCzerwiec 21 2018 06:09:44
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Biografia
Linki
Galeria
Szukaj
Download
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych użytkowników: 1
Nieaktywowany Użytkownik: 828
Najnowszy Użytkownik: himilsbach
Obywatelskie NIE! dla “mubaraka” Wałbrzycha
Od ponad 2. kadencji prezydentem Wałbrzycha jest Piotr Kruczkowski, reprezentujący Platformę Obywatelską, powiązany ściśle z grupą Grzegorza Schetyny i utrzymujący wzorcowe kontakty z metropolitą wrocławskim, którym od roku 2004 jest bp Marian Gołębiewski. Kruczkowski skutecznie walczył z biedaszybnikami, absolutnie nieskutecznie z problemami regionu: bezrobociem, fatalnym stanem zdrowia wałbrzyszan, przestępczością i brakiem mieszkań.

Lokalna prasa kreowała go na nowoczesnego zarządcę, który gdyby dysponował funduszami, uczyniłby z regionu unikat na skałę ogólnopolską. Jak dotąd unikalność Wałbrzycha przekłada się jedynie na przekształcenie go w skansen substancji mieszkaniowej i myślenia życzeniowego tubylczych elit. Ludzie stąd wyjeżdżają, bo nie stworzono im możliwości godnego życia. Tym akurat prezydent Kruczkowski się nie zajmował.

Już przed wyborami samorządowymi w Wałbrzychu wrzało. Kontrkandydaci otrzymywali telefony z pogróżkami, wybijano im szyby, syn Andrzeja Zibrowa (wywiad z nim w „Infopolu”) został napadnięty i dotkliwie pobity. Skończyło się hospitalizacją. Co gorsza podczas napadu skradziono mu laptop w danymi kampanii wyborczej ojca. I prawdopodobnie głównie o ów komputer chodziło. W przypadku inż. Zibrowa zastraszanie odniosło skutek – nie wycofał się wprawdzie, ale też zrezygnował z kampanii i spotkań z wyborcami.

325 głosami II turę wyborów wygrał ponownie Piotr Kruczkowski. Od 10. grudnia 2010 prokuratura badała sprawę korupcji wyborczej w mieście - znaleźli się świadkowie, którzy potwierdzali kupowanie głosów przez Kruczkowskiego. Do Sądu Okręgowego w Świdnicy wpłynęły wnioski o powtórne przeprowadzenie wyborów. Jako pierwszy złożył taki wniosek Patryk Wild, kontrkandydat prezydenta z ramienia stowarzyszenia Dolny Śląsk XXI.

9. stycznia br. we wrocławskiej „GW” zajął się sprawą red. Jacek Harłukowicz. Wg niego „świadkowie, którzy oskarżyli Platformę Obywatelską o kupowanie głosów wycofali swoje wcześniejsze zeznania, a politycy partii opozycyjnych są zastraszani (...) Posłanką, która głośnio mówi o aferze wyborczej w Wałbrzychu i jest z tego powodu zastraszana, jest Anna Zalewska z PiS. Od kilkunastu dni znajduje w skrzynce pocztowej w Sejmie obelżywe listy z pogróżkami. (...) Zagrożony czuje się także Robert S., który pierwszy poinformował prokuraturę o kupowaniu głosów w Wałbrzychu. W miejsce, w którym jest zameldowany podchodziły grupki mężczyzn, wykrzykiwały jego nazwisko, nazywały kapusiem i groziły”.

Prócz prokuratury i policji - sprawą zajęło się CBA.

12. stycznia br. sąd w Świdnicy wniosek Patryka Wilda odrzucił. Według przewodniczącej składu sędziowskiego sędzi Elżbiety Jęczmień, z materiałów przedstawionych na sali sądowej nie wynika, aby podczas wyborów doszło do naruszenia ordynacji wyborczej czy do nieprawidłowości. Jednocześnie ten sam sąd nie chciał przesłuchać świadków, którzy podtrzymywali wobec Piotra Kruczkowskiego korupcyjne zeznania i nie wziął pod uwagę ustaleń CBA.

Uradowany polityk Platformy Obywatelskiej zareagował natychmiast - zapowiedział powołanie stowarzyszenia „Przejrzysty Wałbrzych”, gdzie chciałby zaprosić autorytety z całej Polski, które miałyby przywrócić miastu dobre imię, ale przede wszystkim nie dopuścić do podobnych incydentów w przyszłości.

Poczucie humoru jak widać Kruczkowski posiada, czy równie dobrze jest z jego poczuciem honoru - można debatować.

Autorem kolejnego wniosku, jaki musi rozpatrzyć świdnicka siedziba Temidy, jest Mirosław Lubiński, lekarz, który to przegrał z kandydatem PO w drugiej turze słynnymi już 325 głosami. Oficjalnie Lubiński jest nie zrzeszony, mniej oficjalnie jest „głosem” umiarkowanej lewicy.

Mieszkańcy Wałbrzycha są podzieleni, acz zwolennicy partyjni opuszczają obecnego prezydenta, tym bardziej, iż reprezentuje interesy skłóconego ostatnio z premierem Grzegorza Schetyny. Kilka stowarzyszeń utworzyło wspólny front i rozpoczyna właśnie kampanię, mającą wymóc na Piotrze Kruczkowskim rezygnację z fotela.

Ma temu służyć m.in. załączone pismo, skierowane w gruncie rzeczy nie do prezydenta Wałbrzycha, a jego partyjnych zwierzchników. Afera wyborcza na Dolnym Śląsku zdaje się nie mieć końca - a ani sąd ani sam zainteresowany nie chcą tego końca przyspieszać.

Naciski mieszkańców miasta rosną, zaś jedyne, co może dziwić to milczenie działaczy Stowarzyszenia „Biedaszyby”. Cóż, inż. Wałowski prowadzi własną politykę, a czy wyjdzie ona miastu na zdrowie - jeszcze się przekonamy.
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
right border
unten links unten rechts


234454 Unikalnych wizyt

Powered by powered by php-fusion   |   Theme by Moded By: UCTXs Themes

Based on greeny by: Design by Matonor

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie